Jak przygotować dziecko do przedszkola?
Optymistyczne podejście do nowego etapu w Waszym życiu gwarantuje połowę sukcesu. Przedszkole to dobre miejsce dla Twojego dziecka, choć maluch może mieć dużą tremę, co może wzbudzać również w Tobie - rodzicu - stres, spróbuj zachować pogodę ducha.
Odwiedziny
Najlepiej jeszcze w czasie wakacji wybierzcie się na wycieczkę pt. “oglądanie przedszkola”. Na początek wcale nie musicie wchodzić do środka – wystarczy, że dokładnie przyjrzyjcie się budynkowi. Policzcie okna, przeczytajcie tabliczkę nad wejściem, zastukajcie w drzwi, wypróbujcie huśtawki i ławeczki w ogródku. Chodzi o to, by przedszkole stało się dla malucha czymś realnym i przyjaznym. Przedszkola są urządzone przytulnie i pastelowo kolorowo, ale ogromne sale, długie korytarze i łazienki większe niż w domu mogą Malucha onieśmielić. Lepiej więc, by zwiedził je spokojnie w towarzystwie mamy i całkiem sympatycznej Pani niż pierwszego dnia w tłumie innych dzieci, kiedy wszystko będzie dla Niego nowe i tymczasowo obce.
Zakupy
Skróćcie czas oczekiwania poprzez konkretne przygotowania – koniecznie wspólne. Poszukajcie w sklepach bucików na przebranie, w ulubionym kolorze przyszłego przedszkolaka. Wybierzcie przytulną pościel, kocyk i podusie które podczas drzemki sprawią, iż maluszek poczuje się przyjemniej.
Pakowanie
W przeddzień wieczorem przygotuj wszystko, co potrzebne. Pozwól dziecku wybrać ubranie. Przypomnij krótko i pewnie, jak będzie wyglądał jutrzejszy dzień. Z pewnością maluch i tak będzie podekscytowany i trudno mu będzie zasnąć, dlatego nie warto przeciągać wieczorem ten temat.
Bez pośpiechu
Rano wstańcie z lekkim zapasem, żeby się nie spieszyć, i zjedzcie niewielkie lekkie śniadanie. Wychodząc, nie zapomnijcie zabrać pełnego zestawu ubranka na zmianę. Weźcie również ukochaną przytulankę - która będzie miała swoje miejsce w sypialence przedszkolnej.
Pierwsze rozstanie
W szatni rozbierz Malucha i wejdź z nim do sali lub zostań przed salą. Warto skorzystać z możliwości pobycia z dzieckiem w jego sali przedszkolnej, w pierwszych dniach zapoznania z nowym miejscem. Z Tobą u boku będzie mu łatwiej. Nie wymykaj się z sali, gdy zacznie się bawić. Kiedy zorientuje się, że cię nie ma, może się przestraszyć. Jeśli musisz wyjść, powiedz o tym dziecku. Zapewnij je, że po nie wrócisz. Ale pamiętaj, że „niedługo” może brzmieć dla niego prawie tak jak „nigdy”. Lepiej mów konkretnie: „Przyjdę po ciebie po spacerze / po obiedzie / po podwieczorku”. Przygotuj się na to, że rozstanie może być przykre. Maluch może kurczowo trzymać się ciebie, płakać, krzyczeć, okazywać skrajne emocje. Jeśli jednak naprawdę nie możesz zostać, poproś o pomoc Panią wychowawczynię. Ona utuli dziecko i zapewni, że wkrótce po nie wrócisz. Najlepiej byłoby, żebyś odebrała malucha po dwóch lub trzech godzinach, jeśli jednak rozkład dnia w przedszkolu na to nie pozwala, przyjdź zaraz po obiedzie.
Adaptacja
Kolejne dni mogą się okazać trudniejsze niż te pierwsze. Maluch wie już, co go czeka, ale nie zawsze mu się to podoba. Rozstania wciąż mogą być trudne. Nie zjawiajcie się w przedszkolu w ostatniej chwili, kiedy zostało ci tylko piętnaście minut na dojazd do pracy. Powinien mieć trochę spokojnego czasu na pożegnanie się z Tobą. Jeżeli nie możesz wejść z nim do sali, posiedźcie razem przez kilka minut w szatni, poprzytulaj go, pozwól popłakać, a potem przekaż wychowawczyni, pożegnaj się i wyjdź. Staraj się nie przeciągać nadmiernie pożegnań, to może być wymagające ale zadbanie o równowagę między zaopiekowaniem trudnych emocji, a koniecznością trzymania się ram ułatwi przejście przez proces adaptacji.
Oswajanie się
Jeśli to możliwe, w pierwszych dniach odbieraj dziecko już po trzech / czterech godzinach. Nie chodzi tylko o skrócenie rozłąki, ale również o to, że małe dzieci szybko się męczą, zwłaszcza wtedy, kiedy mają dużo nowych wrażeń i doświadczeń. Do tak dużej zmiany warto więc przyzwyczajać przedszkolaka powoli. Ważne! Nie spóźniaj się z odbieraniem maluszka – jeżeli obiecałaś/łeś, że przyjdziesz po obiedzie, dotrzymaj słowa. Maluchowi łatwiej będzie znieść rozłąkę, jeśli będzie miał pewność, że po obiedzie się skończy.
Przyzwyczajenie się
Choć może we wrześniu trudno Ci w to uwierzyć, ale większość dzieci po kilku tygodniach przyzwyczaja się do rozłąki i ich protesty słabną. Nie ma już łez w szatni i krzyków w sali. Jeśli adaptacja przebiega pomyślnie, zgodnie z potrzebami dziecka, już wkrótce może pojawić się w jego życiu pierwsza przyjaźń i pierwsza (po mamie i tacie) ulubienica, czyli Pani wychowawczyni.